Odpoczynek w Zamościu

Zamość to jedno z najpiękniejszych Polskich miast jakie mieliśmy okazję zwiedzić do tej pory.Wszystko co na jego temat udało nam się przeczytać okazało się prawdą – Piękne/ Unikatowe/ Perełka Renesansu / Idealne. Te wszystkie pozytywne słowa jak najbardziej do niego pasują. I nie ma w nich absolutnie ani deka przesady.

Powstały w 1580 roku Zamość zaprojektowano z myślą o urzeczywistnieniu wizji „ miasta idealnego”. I takim też się stało, za sprawą kanclerza i hetmana Jana  Zamoyskiego – niezwykle ambitnego i zamożnego magnata/ właściciela miasta. Na jego prośbę włoski architekt Bernardo Morando zaprojektował miasto, umiejętnie łącząc ze sobą polskie tradycje z włoską sztuką renesansu. Co w stu procentach sprostało oczekiwaniom fundatora. Tym samym stając się wybitnym arcydziełem architektonicznym, pod każdym z możliwych względów: Estetycznych/ Historycznych/ Jakościowych. Jego piękno doceniało, za równo społeczeństwo Polskie jak i przybysze z dalekich krajów. Dlatego w nie długim czasie Zamość stał się centrum multi kulturalnym. Coraz częściej z wielką chęcią osiedlali się w nim obywatele różnych narodowości. Wyliczać można spośród naprawę wielu: Ormianie, Żydzi, Włosi, Niemcy czy Rusinie – to tylko część z nich. Wszyscy razem i każdy z osobna, przekraczając mury miasta, nie był w stanie oprzec się jego urokowi. I nawet powszechnie panująca niezgodność, która wypełniała owe czasy, nie była w stanie popsuć relacji międzyludzkich. Każdy z przybyłych do miasta czuł się w nim jak u siebie w domu.

Zamość określane jest miastem idealnym i właśnie takie jest. Idealnie zaplanowane, rozmieszczone i wyliczone. Wszystko jest tu niezwykle uporządkowane. Nawet ulice przecinają się pod kątem prostym. Tworząc w ten sposób ukadankę niczym z planszy szachownicy. Aby jednak poznać to wyjątkowe miasto bliżej, przyjrzymy się wspólnie najciekawszym miejscom, które zrobiły na nas największe wrażenie.


Pierwszym punktem wycieczki, do którego się udamy to Rynek Wielki z Ormiańskimi Kamienicami i Ratuszem.

1.Rynek Wielki

Jak przystało na miasto idealne, Zamość posiada rynek idealny. Dlaczego idealny? Chodzi tu przede wszystkim o jego proporcje. Rynek Wielki to plac w kształcie kwadratu – o wymiarach 100/ 100 metrów. A każdy z jego boków ozdobiony jest kolorowymi kamienicami. Dokładnie po osiem z każdej strony. Obecnie w kamienicach znajdują się restauracje, kafejki i bary. Być może pomyślicie sobie, że to nic nadzwyczajnego. A jednak, jest jeszcze coś co wyróżnia Rynek Wielki w Zamościu od innych. Od wielu lat, a w zasadzie od początku istnienia  spełniał on funkcje reprezentacyjną – tylko i wyłącznie. Nigdy w swojej wieloletniej historii nie uznawany był za plac handlowy. Toteż wszelkiego rodzaju transakcje odbywał się z boku.

Układ placu wzorowany jest na antycznym „forum publicum„ i włoskiej „piazzy”. Mówiąc prościej – MIAŁ Wyglądać I Robić Wrażenie! Tak też się stało. Ale nie myślcie sobie, że Zamość prezentował się tak zawsze. Zanim zaistniał jako perełka wśród Polskich miast, Jan Zamoyski włożył wiele wysiłku i nakładu pracy rozbudowując miasto. Skromne, drewniane kamienice wraz z najbogatszymi mieszkańcami zamienił w dwu piętrowe i murowane. Efekt jaki uzyskali wspólnymi siłami, zapewnił miastu rozwój i powolne zasiedlanie przez bogatych kupców. Takim prostym sposobem Zamość stał się potęgą sztuki renesansowej.

Podczas naszej wizyty w Zamościu na Rynek Główny udaliśmy się za równo z rana jak i wieczorem. Bez względu na porę dnia wyglądał zjawiskowo. W dzień mogliśmy dostrzec choćby najmniejsze szczegóły i detale dekoracyjne. Poczuć smak historii unoszący się pośród wielobarwnych kamienic. Oddać się sprawunkom dnia codziennego. Wieczorem natomiast przenieśliśmy się myślami do świata z bajki. Klimatyczne oświetlenie placu, głosy i śmiechy ludzi dobiegające nas z każdego zakamarka sprawiły, że zostaliśmy oczarowani. Do późnego wieczora siedzieliśmy na ławeczce i wpatrywaliśmy się w ten piękny widok. Chcieliśmy móc jak najdłużej zachować go w swej pamięci.

Będąc na placu nie sposób oprzeć się urokowi temu miejsca. A jeszcze bardziej wspaniałym XVII wiecznym Kamienicą Ormiańskim :).

2.Kamienice Ormiańskie.

Powstałe w XVII wieku Kamienice Ormiańskie, to kamienice manierystyczno-barokowe. Na placu znajdują się na prawo od budynku Ratusza. Swoją nazwę zawdzięczają mieszkańcom kwater. Jak za pewne się domyślacie byli oni Ormianami. Szczególnie charakterystyczne są:

  • Kamienica Pod Madonną lub Soltanowska (żółta) – należąca do kupca Soltana Sachwelowicza. Ozdobiona wieloma dekoracjami i najbardziej rozpoznawalną rzeźbą Madonny z  Dzieciątkiem.
  • Kamienica pod Małżeństwem lub Szafirowa (niebieska) – w tej kamienicy, dekoracją dominującą są figury geometryczne, przeplatane gdzieniegdzie formacjami roślinnymi. Znakiem szczególnym kamienicy jest umieszczona na wysokości drugiego piętra płaskorzeźba przedstawiająca parę małżeńską. Kobietę uśmiechniętą i smutnego mężczyznę. Hmm🤔🤔, ciekawe co artysta chciał w ten sposób przekazać. Czyżby to była jakaś aluzja?
  • Kamienica pod Aniołem / Pod lwami / lub Bartoszewiczów (czerwona) – Niezwykle ciekawa z anielskim motywem przewodnim. Gustownie udekorowana trzema głowami ze skrzydełkami, figurką Archanioła Gabriela oraz smokiem umieszczonym pośrodku. Całość dekoracji uzupełniają dwa lwy na bokach budynku. Według legendy drapieżne kocury miały strzec właściciela kamienicy przed złem występującym w postaci mitycznego smoka.
  • Kamienica Rudomianowska – zdecydowanie najskromniejsza ze wszystkich kamienic. Charakteryzuje się wyraźnie stylem minimalistycznym i surowym. A w porównaniu do swoich sąsiadów wygląda jak ich biedniejsza wersja. Być może jej właściciel nie lubił okazywać swojego bogactwa?! I być może większą uwagę przywiązywał do szczegółów. Bowiem brak zdobień nadrabiają wyraźnie zaznaczone obramowania okienne.
  • Kamienica Wilczkowska (zielona) – położona najbliżej Ratusza, na skrzyżowaniu ulicy Ormiańskiej i Solnej. Na fasadzie tej kamienicy znalazły się płaskorzeźby Św. Jana Chrzciciela w scenie Chrztu Chrystusa oraz Św. Tomasza Apostoła z trzema włóczniami. Całość ekspozycji urozmaicają mniejsze dekoracje, w których w skład wchodzą m.in.: Herb rodziny Koniecpolskich / fryzy/ bogate obramowania okien.

Wszystkie cztery powyżej wymienione kamienice na parterze łączą się w jedno pomieszczenie – MUZEUM ZAMOYSKIEGO. Z wejściem głównym w kamienicy Pod Aniołem. I wszystkie stanowią barwne urozmaicenie Rynku. Ukazują przepych i bogactwo Ormiańskich Kupców zamieszkujących w ich murach.

3.Ratusz

Wkomponowany w pierzeje Północną Ratusz powstał na przełomie XVI i XVII wieku. Od tamtej pory zdobi i zachwyca przyjezdnych swoim pięknem. Jednak, aby móc podziwiać go w takiej formie, musiał być poddany wielokrotnym pracom modernizującym. Pośród tych wielu lat egzystencji, budynek przebudowywano, powiększano i podwyższano. W XVIII wieku przed fasadą Ratusza dobudowano ogromne schody rozchodzące się na boki i prowadzące na pierwsze piętro. Patrząc na Ratusz na pierwszy plan wysuwa się wieża zegarowa. O wysokości 52 metrów. Trudno oprzeć się jej czarowi. Na pewno jest to znak charakterystyczny Ratusza i symbol rozpoznawalny przez wszystkich, nie tylko mieszkańców, ale także przez zwiedzających. Podczas oglądania Ratusza zadziwiło nas ulokowanie budynku. Zamiast na środku, stoi on na jego lewym boku (patrząc od przodu). Dlaczego? Taki był zamiar Jana Zamoyskiego. Chciał on takim sposobem podkreślić równość społeczeństwa i władzy. Dając wyraźny przekaz, że władza nie jest najważniejsza !!

Obecnie Ratusz używany jest jako budynek biurowy, więc dostęp do jego wnętrza jest ograniczony. Jedynym miejscem, do którego możecie wejść bez ograniczeń jest Biuro Informacji Turystycznej. Polecamy, abyście tutaj wstąpili. Gdyż biuro oferuje ciekawą możliwość wypożyczenia przewodnika w „walkmanie”. Ten nietuzinkowy wynalazek oprowadzi Was po najciekawszych miejscach w Zamościu i opowie o nich całkowicie za darmo. Jedyne co trzeba zrobić to zostawić 100 złotych depozytu, które będzie wykorzystane tylko w razie uszkodzenia bądź zgubienia sprzętu. W innym przypadku pieniądze po zakończeniu zwiedzania trafią do Was z powrotem.

Ciekawostka:

W sezonie letnim o godzinie 12:00 jest odgrywany zamojski hejnał, ale UWAGA – tylko w trzy strony świata!!! Podczas wygrywania melodii hejnalista omija kierunek zachodni. Według legendy, Jan Zamoyski zakazał grać trębaczowi w kierunku konkurencyjnego niegdyś Krakowa. Zwracająca uwagę tradycja, przekazywana z dziada pradziada zapisała się na stałe w historii Zamościa.

4. Rynek Solny

Najlepiej udać się na gmach od razu po zwiedzeniu Rynku Wielkiego, albowiem znajduje się on tuż za budynkiem Ratusza. Nazwa placu wywodzi się z czasów, kiedy na rynku handlowano solą sprowadzaną z Rusi Czerwonej. W tym miejscu kamieniczki znów zamykają się w kształcie kwadratu, choć dużo mniej idealnego jak w przypadku Rynku Wielkiego.

Stojąc na środku podziwiać mogliśmy :

  • Wzdłuż ulicy Zemenhofa – wspaniale ozdobioną narożną kamienicę z fryzem podokiennym i motywem wici roślinnej wychodzącej z dzbana,
  • Na pierzei południowej – największy na placu budynek Urzędu Miejskiego (dawniej aresztu). Spoglądając na ten budynek, wzrok zdecydowanie przyciągają głowa lwa w kluczu oraz waga, która symbolizuje wymiar sprawiedliwości,
  • Naprzeciwko Urzędu Miejskiego – Kotwicę ze statku „Ziemia Zamojska”, nad którym miasto sprawowało patronat przez 28 lat. Nie dziwi, wiec fakt, że w podziękowaniu miasto otrzymało ten „drobny” – ważący 7 ton upominek.

Jeżeli podróżujecie z dziećmi to znajdziecie tu dla nich dwie małe niespodzianki. Pierwsza to figurka Krasnala Batiarygi, bohatera VI tomu ”Księgi Roztoczańskich Krasnali. Krasnal Batriaryga to wyśniony skrzat, który po wielu przygodach zamieszkuje w Zamościu.

Drugą jeszcze słodszą niespodzianką będzie „ Manufaktura Słodyczy„. Zapewniamy – Każdemu Maluchowi się tu spodoba. Miejsce to pachnie, wygląda i jeszcze lepiej smakuje. Nawet nam dorosłym było trudno się oprzeć tak słodkiej rozkoszy.

5.Kościół Świętej Katarzyny

Barokowy Kościół Świętej Katarzyny to klimatyczne i piękne miejsce. Wybudowany w latach 1680-1686, jako kościół wyróżnia się niezwykle bujną historią. Oprócz świątyni modlitewnej był on w przeszłości przejęty przez wojsko i przeznaczony na magazyn. Jak by tego było mało w jego wnętrzu urządzono salę teatralną. I dopiero w latach 1925 – 1926 przeprowadzony generalny remont przywrócił świątyni dawną funkcję. Od tej pory stał się kościołem rektoralnym, w którym odbywają się msze trydenckie. Otwarty jest codziennie. A to duży plus. W skromnym wnętrzu kościoła znajduje się prawdziwa perełka-późnorenesansowy obraz Św. Katarzyny przed Madonną i Dzieciątkiem.

Ciekawostka:

Podczas II wojny Światowej w podziemiach Kościoła ukryto obraz Jana Matejki „Hołd Pruski „. Niezwykle cenny obraz dla narodu Polskiego.

6.Pomnik Jana Zamoyskiego z Pałacem w tle.

Pomnik hetmana Jana Zamoyskiego ustawiono przed Pałacem Zamoyskich. Figura przedstawia postać generała na koniu z uniesioną do góry ręką z buławą (znakiem urzędu hetmana). Pomnik pięknie wkomponował się w krajobraz miasta. A przedstawiona na nim postać godnie prezentuje i przypomina założyciela Zamościa. Jego ukierunkowanie też nie jest przypadkowe. Pomnik został skierowany na wschód, tak by upamiętnić wyprawy wojenne hetmana.

7.Katedra

Katedra pod wezwaniem Zmartwychwstania Pańskiego i Św. Tomasza Apostoła to kolejny przykład pomysłodawstwa i fundatorstwa Jana Zamoyskiego. Świątynia zachwyca rzadko spotykanymi proporcjami 3:2 – czyli 45 metrów długości i 30 metrów szerokości. Takim formatem nawiązuje do gabaretów Zamościa. Chciałoby się rzec, taka jego mniejsza kopia w skali 1:15.

Wnętrze katedry to przede wszystkim styl renesansowy. Widoczny szczególnie mocno w dekoracjach sklepień. Najbardziej dekoracyjna naszym zdaniem jest nawa główna, która pokryta jest listwami sztukateryjnymi. Tworząca siatkę wzorów geometrycznych, składających się z prostokątów/ kół /rąbów. Jest to wysoce charakterystyczna dekoracja dla tzw. Renesansu Lubelskiego. Będącego punktem stycznym dla stylu lokalnego i włoskiego. Katedra w swoich bogatych zbiorach arcydzieł posiada kilka naprawdę wartych zainteresowania dzieł. Do takich zaliczyć można:

  • Obraz ze sceną niewiernego Tomasza,
  • Tabernakulum wykonane z blachy srebrnej,
  • Obrazy namalowane przez Jana Kasińskiego przedstawiające sceny z życia Chrystusa i wypraw misyjnych Tomasza Apostoła,
  • Sztukaterie na suficie- dzieła  Jana Baptysty,
  • Płytę nagrobną Jana Zamoyskiego z czarnego marmuru,
  • Obraz matki Boskiej z Dzieciątkiem.

Do katedry prowadzą trzy wejścia. Jedno z nich zaprowadzi Was do barokowej, murowanej dzwonnicy z II polowy XVIII wieku. Atutem dzwonnicy są trzy doniosłe dzwony:

  • Największy o wysokości  160 cm i wadze 4300 kg – Jan,
  • Mniejszy o wysokości 105 cm i wadze 1200 kg – Tomasz,
  • Najmniejszy o wysokości 50 cm i wadze 170 kg. – Wawrzyniec.

Jeżeli w podróż do Zamościa wybieracie się latem, swoją wycieczkę możecie urozmaicić poprzez wejście na szczyt dzwonnicy. Tam znajduje się punkt widokowy. Podobno rozchodzi się stamtąd niesamowity widok na miasto. Niestety, nie mogliśmy tego sprawdzić, gdyż w Zamościu byliśmy jesienią. A wtedy dzwonnica była już nieczynna. (Szkoda, bo uwielbiamy tego typu atrakcje).

Informacje praktyczne:

Wejście do katedry jest darmowe, aczkolwiek jeżeli chcielibyście wesprzeć utrzymanie Świątyni możecie to zrobić wrzucając kilka złotych na „tace dobrowolną„- tuż przy drzwiach wejściowych.

8.Twierdza Zamość

To kolejna już idealna konstrukcja w idealnym mieście. Jedna z najpotężniejszych twierdz Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Będąca dziełem solidnym i zbudowanym z największą precyzją. Cechy te przyczyniły się do niezwyciężenia Bastionu przez długie lata. Forteca przetrwała w sumie sześć oblężeń, w tym Kozaków i Szwedów.

Twierdza to zbiór siedmiu bastionów połączonych ze sobą ogromnym murem otaczającym miasto. Wąskie korytarze i kazamaty to tylko niektóre pomieszczenia wchodzące w skład całej niezwyciężonej twierdzy. Wielka szkoda, że Twierdza w całości nie przetrwała do czasów współczesnych.

Zastanawiające jest, na czym tak właściwie polegała jej niezłomność?

W największym stopniu przyczyniło się do tego umiejętne wykorzystanie terenu, sieć rzek oraz bagien. W wyniku połączenia wiedzy z praktyką budynek ten stał się najpotężniejszym punktem obronny. W jego centralnym punkcie znajdował się Bastion VII, który przetrwał do czasów współczesnych. I to właśnie on, przypomina zwiedzającym te odlegle czasy i przybliża do historii Polski. Wszystko za sprawą zmodernizowania obiektu i przekształcenia go w Podziemną Trasę Turystyczną.


Podziemna Trasa Turystyczna to liczący ponad 600 metrów długości szlak ukazujący historie Twierdzy oraz Zamościa. Zwiedzanie rozpoczyna się przy ulicy Łukasińskiego 2, w pobliżu pasażu handlowego. Tutaj też kupicie bilety wstępu, w jednym ze sklepików mieszczącym się w środku. Koszt to: 10 złotych bilet normalny/ 7 złotych ulgowy / 25 złotych rodzinny.

Pamiętajcie -ten sam bilet upoważni Was do wstępu na taras widokowy, mieszczący się na dachu Twierdzy. Jest to ważna informacja, bo gdybyście nie chcieli  zwiedzać Bastionu możecie skorzystać z oferty kupna biletu uprawniającego tylko na wejście na taras. Jest to koszt 2,50 zł.

 Zwiedzanie Bastionu :

Podziemna Trasa turystyczna to głównie zwiedzanie długich korytarzy, galerii strzeleckich i kazamat. Aby, zaciekawić zwiedzających całość trasy urozmaicono eksponatami nawiązującymi do stroju i wyposażenia żołnierzy. Wycięte z tektury postacie legionistów rozstawione na całej długości korytarzy mają na celu pobudzenie wyobraźni i wyobrażenie sobie jak wyglądał żołnierz wykonujący rozkaz ostrzału wroga. Niby taki drobny szczegół, a jak doskonale spełnia swoją funkcję. W jednym z ostatnich pomieszczenie – Kazamacie Północnej, wyświetlony został nam film (krótka projekcja) opowiadający o historii Twierdzy w czasach Księstwa Polskiego. Stanowi on doskonałe zwieńczenie opowiadań przewodnika, który towarzyszył nam na całej trasie wycieczki. Mieliśmy ogromne szczęście, ponieważ natrafiliśmy na prawdziwego fanatyka historii.  Nie dość, że odpowiedział na każde nasze pytanie to swoimi opowieściami zaciekawił nas do tego stopnia, że uwierzyliśmy w całkowicie zmyśloną historię o tym, skąd pochodzi nazwa szwedzki stół. Brzmiało to mniej więcej tak:

Podczas potopu szwedzkiego, kiedy to Szwedzi różnymi metodami próbowali wedrzeć się do Zamościa i żaden z nich nie przynosił pożądanego rezultatu, spróbowali podejść władze miasta podstępem. Wysłali do Jana Zamoyskiego zażalenie. Stwierdzili w nim, że skoro zostali zaproszeni w gościnne wypadałoby, aby zostali godnie ugoszczeni. Jan Zamoyski doskonale wiedział, że nikt ich tu nie zapraszał, a co gorsza  sami przyszli i to jeszcze z niecnymi zamiarami. Cóż było robić. Nie chciał wyjść ani na niegościnnego, ani  na skąpca. Jednocześnie zdawał sobie sprawę co się stanie, kiedy otworzy bramę miasta i pozwoli im wejść. Było pewne, już z niego nie wyjdą, a już na pewno nie po dobroci. Po krótkim namyśle wpadł na genialny pomysł. Kazał przygotować ucztę stulecia. Stoły miały uginać się pod ciężarem smakowitości. Naszykowano najlepsze wyroby, specjały lokalnej kuchni, miody, piwo i wino. Wszystko, czego dusza i ciało mogło zapragnąć. Był tylko jeden malutki haczyk. Szwedów nie wpuszczono do miasta, lecz urządzono im gościnę poza murami. Wyniesiony stoły z przysmakami do “gości”. Nie dano tylko krzeseł, aby Szwedzi nie za siedzieli się zbyt długo. Takim oto sposobem Polacy świętowali ze Szwedami w dwóch różnych miejscach jednocześnie 😀. A powiedzenie szwedzki stół przyjęło się na całym świecie :)

Gdyby ktokolwiek Was o to zapytał, śmiało możecie opowiedzieć mu tą historię. Ciekawe czy się na nią nabierze tak jak my 😂😂.


Dodatkowy atrakcjami Twierdzy jest możliwość strzelania z łuku 🏹(5 strzałów 5 złotych) i z armaty (w zależności od wielkości, ceny zaczynają się od 40 złotych). Choć jest to dodatkowy koszt, warto spróbować. Sami się o tym przekonaliśmy 💪 W nagrodę za celny wyrzut z armaty oficjalnie dołączyliśmy do załogi fortecy⚔️⚔️. Ogłaszamy dumnie jesteśmy puszkarzami🛡️🛡️🛡️.

Na zakończenie wycieczki po Podziemnej Trasie Turystycznej jeszcze mała ciekawostka-tak naprawdę w podziemiach znajdujemy się tylko raz w trakcie przebywania w kazamacie. Pozostała część trasy odbywa się w wzdłuż murów Twierdzy.


Oprócz wyżej wymienionych najważniejszych atrakcji Zamościa proponujemy jeszcze przejść spacerkiem po malowniczych uliczkach miasta. Tam również znajduje się wiele ciekawostek. Do takich zaliczamy:

  • Ulicę Grodzką, na której ulokowano pamiątkową tablicę zadedykowaną Markowi Grechucie.
  • Budynek “Centralka” – to tu po raz pierwszy w Zamościu podłączono centralne ogrzewanie. Luksusowy apartamentowiec zamieszkiwany był przez wiele sławnych osób, między innymi Marię Dąbrowską, Józefa Piłsudskiego czy Bolesława Nejmana. Obecnie w budynku mieści się hotel, sklepy i restauracje.
  • Most Zakochanych-to dość nietypowa kładka,gdyż zamist nad rzeką stoi nad torami kolejowymi. Wielkim atutem mostu jest możliwość podziwiania panoramy miasta.

 Życzymy Wam udanej wycieczki.

Pozdrawiamy z podróży

Columbowie

Posted by

Blog podróżniczy. Dla ciekawych świata i ludzi. Zwiedzamy, opisujemy i świetnie się bawimy. Podróże to nasza pasja. Dołącz do naszej załogi, a pokażemy Ci jak tanio podróżować. Zapraszamy na wspólne przygody.

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s